czwartek, 24 lipca 2014

W czym jestem dobra?

Nowy temat do rozmyśleń.
Zawsze cieszyłam się, że mieszkam w dość dużym mieście.
Otacza mnie w nim dużo osób, niestety znalazłam znajdywać w tym negatywy.
Każdy w czymś jest dobry, dobrze mu się powodzi bądź ma po prostu szczęście.
Jedna jest idealna z wyglądu, druga zdobywa kariere za granicą ,kolejna osiąga sukcesy w nauce,
następna ma szczęście w rodzine, a jeszcze inna ma w chuj dużo hajsu i problemów też dużo nie ma. Każdy ma coś pozytywnego. Nie chodzi mi o codzienne jedzenie wafelka czekoladowego ,lecz
coś mocnego. 
Co mam ja?
Nie powinnam narzekać, bo wiele osób ma może i gorzej. Niestety wciąż nie mogę znaleźć rzeczy, która byłaby tak mocnym pozytywem, że łatwo byłoby mi ją wyróżnić. 
Czemu dziewczyna potrafi być ładna, zadbana, mieć zero problemów, mieć dobre oceny, mieć
powodzenie w rodzinie, mieć $$ + dodatkowo szczęśćie co jej pomaga wykorzystać te wszystkie cechy w życiu.
Cały czas czekam na punkt zwrotny w moim życiu.
Może to ja sama powinnam się brać za jego poszukiwania.
Tylko czemu innym przychodzi to tak łatwo.
Dostają od losu to czego nie potrzebują.
Niesprawiedliwie.
Mam już dość dołowania się przez innych.
Ludzie tego nie widzą, bo nie jestem zazdrosna- jestem przygnębiona.
Jedyne co mogę zrobić to wziąć się za siebie.
Muszę pomóc troche losowi. Tylko tutaj nakłada się kolejny problem.
Wszystko mi idzie pod górkę.
Nikomu nie zmasakruje życia, tylko dlatego, że  jestem zdołowana.
Pomimo wszelkich przeciwności muszę dać rade.
Coś osiągne i to ja będę śmiała się ostatnia.
Przecież człowiek to więcej niż sam wygląd.
Rodzice nie będą utrzymywać ludzi już zawsze.
Nikomu źle nie życze bo zła klątwa wraca jak bumerang.
Po prostu innym życz dobrze a sobie jeszcze lepiej.
Czas przestać dołować się innymi, jeżeli już takie coś mnie spotkało
to muszę inwestować w siebie.
Jak się będe czuć i traktować tak mnie ludzie będą odbierać.


\





Brak komentarzy:

Prześlij komentarz